W dniach 20-31 lipca 2026 roku odbył się obóz Hufca ZHP Grudziądz w Pólku. Podczas tych kilkunastu dni mieliśmy okazję poznać najróżniejsze kontynenty i kraje, a także ich tradycje, kulturę oraz zwyczaje. Każdy dzień przynosił nam nowe wyzwania, zajęcia i niezapomniane wspomnienia.
20.07 - poniedziałek
Spotkaliśmy się standardowo na parkingu obok McDonald’s i po zapakowaniu siebie oraz plecaków wyruszyliśmy w drogę. Na miejscu czekały już na nas rozstawione przez kwaterkowiczów namioty, w których od razu odłożyliśmy swoje rzeczy i udaliśmy się na apel. Podczas niego poznaliśmy plan na bieżący dzień.
Następnie poznaliśmy zasady obowiązujące podczas obozu, biorąc udział w grze dotyczącej regulaminów. Resztę dnia spędziliśmy na budowaniu półek, a pod sam koniec odbyło się pierwsze ognisko obozu. Po nim wszyscy udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.21.07 - wtorek
Z samego rana, po pobudce, powitaniu dnia i rozbudzankach, zjedliśmy śniadanie, po którym kontynuowaliśmy przygotowywanie naszych pionierek. W międzyczasie mieliśmy przerwę na telefoniadę, a następnie przyszedł czas na obiad i ciszę poobiednią.
Większość dnia upłynęła nam na ostatnich szlifach przy naszych pionierkach oraz pomaganiu innym w ich tworzeniu. Pod wieczór, jak zwykle, odbył się apel oraz ognisko.22.07 - środa
Dzień rozpoczęliśmy tak samo jak każdy inny, jednak podczas zajęć czekały na nas Igrzyska Olimpijskie. Mieliśmy okazję zmierzyć się w różnych dyscyplinach sportowych i sprawdzić swoje możliwości. Po takiej dawce ruchu i emocji sen przyszedł wszystkim bez trudu.23.07 - czwartek
24.07 - piątek
Tego dnia czekało na nas sporo niespodzianek. Wszystko zaczęło się od zaproszenia do programu „Azja Express”, które otrzymał każdy zastęp. Dzięki niemu rozpoczęliśmy podróż po różnych krajach Azji, poznając ich kulturę i tradycje.
Odwiedziliśmy między innymi Rosję, gdzie nauczyliśmy się mówić znany rosyjski wierszyk, oraz Indie, w których mieliśmy okazję gotować. Każde z tych miejsc pozwoliło nam poznać kawałek azjatyckiego świata w nieco inny, wyjątkowy sposób. Nie zabrakło także Japonii, Chin, Wietnamu czy Tajlandii!
25.07 - sobota
Po standardowym rozpoczęciu dnia od razu zabraliśmy się za przygotowania do festiwalu, podczas którego mieliśmy zaprezentować występ na temat Australii.
W dalszej części dnia odwiedzili nas goście - osoby, które w przeszłości były członkami kadry którejś z drużyn. Poprowadzili dla nas najróżniejsze zajęcia i podzielili się z nami swoim doświadczeniem.
Późnym wieczorem całą drużyną udaliśmy się do lasu, gdzie druhna Paulina przekazała drużynę druhnie Marcelinie. Nie obyło się bez wzruszeń, uścisków i gratulacji. Był to dla nas wyjątkowy i pełen emocji moment.
26.07 - niedziela
Dzień rozpoczęliśmy szybciej niż zwykle. Zamiast pierwszego bloku zajęć udaliśmy się do kościoła, gdzie wzięliśmy udział we Mszy Świętej.
Tego dnia spadł również intensywny deszcz, w wyniku którego zostaliśmy ewakuowani do stołówki, gdzie spędziliśmy całą noc. Na szczęście wszystko przebiegło szybko i sprawnie, a następnego dnia rano mogliśmy wrócić do naszych namiotów.
27.07 - poniedziałek
Już od samego rana wszystkim towarzyszyły emocje związane z festiwalem, dlatego większość dnia zajęły nam ostatnie przygotowania i szlify naszych występów.
Wieczorem, zamiast tradycyjnego ogniska, zebraliśmy się w tematycznie udekorowanej sali. Oglądaliśmy przedstawienia przygotowane przez różne drużyny, a następnie zaprezentowaliśmy również nasze. Nasza praca została doceniona – udało nam się zwyciężyć w kategorii na najlepszy tekst piosenki, którą wspólnie napisaliśmy podczas przygotowań.
28.07 – wtorek
Wtorek był spokojniejszym dniem, który upłynął nam na zwykłych zajęciach i codziennym życiu obozowym. Choć nie działo się nic szczególnie wyjątkowego, wieczorem czekał na nas ważny moment.
Wieczorem, na tle jeziora druhna Julia otrzymała sznur przybocznej, oficjalnie dołączając tym samym do grona kadry drużyny.
29.07 - środa
Początek dnia raczej niczym się nie wyróżniał, jednak już podczas pierwszego bloku zajęć mogliśmy poczuć klimat zbliżających się ślubów obozowych. Przygotowania, odrobina stresu i ostatnie przymiarki sukienek oraz koszul tylko potęgowały te emocje.
Wieczorem, podczas ogniska, osoby, które wcześniej zgłosiły chęć zawarcia małżeństwa, były zapraszane na ceremonię wraz ze swoimi świadkami. Gdy wszystkie przysięgi zostały już wypowiedziane, związaliśmy krąg i udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.
30.07 - czwartek
Po południu miał odbyć się Bieg Samarytański, dlatego już od pierwszego bloku rozpoczęliśmy przygotowania do niego. Każda drużyna przygotowywała się indywidualnie, jednak wszyscy mieli do opracowania te same zagadnienia, aby rywalizacja była sprawiedliwa.
Ostatecznie w kategorii HS zwyciężyły dziewczyny z Bryzy, a w kategorii H druhny z Przypływu.
To jednak nie był koniec niespodzianek tego dnia. W nocy, nad jeziorem, druhna Zosia przejęła funkcję zastępowej Horyzontu. Był to kolejny ważny moment dla naszej drużyny i piękne zakończenie przedostatniego dnia obozu.
31.07 - piątek
Ostatni dzień obozu rozpoczęliśmy od rozbudzanek i śniadania, po których zabraliśmy się za sprzątanie podobozu oraz przygotowanie do wyjazdu. Odbył się również ostatni apel i rozwiązanie Secret Frienda.Po wszystkim spakowaliśmy swoje rzeczy do autokarów i wyruszyliśmy w drogę powrotną do Grudziądza. Choć obóz dobiegł końca, wróciliśmy z mnóstwem wspomnień, nowymi doświadczeniami i nadzieją na kolejne wspólne harcerskie przygody.
Autor: Julia Sereda
Zdjęcia: Marcelina Paprotna, Nadia Mówka oraz każdy kto dorwał się do aparatu.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz