9 sierpnia 2018

Co na obóz?

Czuwaj!

 Już obóz za chwilę! Jej! Spotykamy się w środę o 9:00 na parkingu obok McDonald's w Grudziądzu, z plecakami na plecach, czapkami na głowach i chustami drużyny na ramionach. (Koszulki drużyny zostawmy sobie na 5 dzień obozu)

Podobna do zeszłorocznej, bo pewne rzeczy się nie zmieniają, oto lista rzeczy potrzebnych na obóz, ważne, aby zapoznał się z nią każdy uczestnik, polecamy zrobić sobie papierową listę, aby na pewno nic nie zostało w domu. Lista jest długa, ale to dlatego że chcemy być dobrze przygotowani, pakujemy się z głową i wyobraźnią, nie ufając całkowicie prognozom pogody...

Rzeczy podstawowe:
  • Plecak turystyczny to podstawa, taka nieharcerska torba, czy walizka będzie niepraktyczna
  • Mundur, czyli pełne harcerskie umundurowanie którego opis znajduje się tutaj: Umundurowanie drużyny. Mundur kompletny od beretu po ciemne buty. Niepełne umundurowanie należy uzupełnić, o braku np. lilijki przy berecie poinformować druhnę przyboczną.
  • Śpiwór i prześcieradło, najlepiej białe. Poduszki i koce otrzymamy z bazy.

Odzież i obuwie:  

    Tak jak w zeszłym roku polecamy sposób pakowania "na bombę", tak go poznaliśmy Wiosennym Rajdzie Remusa (pamiętajcie, że jedziemy na 10 dni). Koszulkę na każdy dzień połączyć z bielizną i skarpetkami, tak aby nie szukać wszystkiego w plecaku, ale codziennie odpakować jedną bombę i chodzić świeżo ubranym.
Spodnie użytkujemy zwykle kilka dni, więc mogą zostać spakowane osobno.
Warto także wykorzystać worki, te foliowe, lub z materiału, aby pogrupować spakowane rzeczy w "szufladki" w wielkim plecaku, a później na pionierce obozowej.
  • T-shirty, najlepiej jeden na każdy dzień, dodatkowo koszulkę do ubrudzenia. KOSZULKA DRUŻYNY OBOWIAZKOWO
  • Długie spodnie, minimum dwie pary, jedne spodnie gotowe się nieźle ubrudzić. Druhny! Zabierzcie leginsy, przydadzą się na nasze babskie poranne zajęcia.
  • Krótkie spodenki, pogoda zapowiada się ładna więc warto wziąć ze dwie pary.
  • Rzeczy do spania, czyli piżama, lub dres i koszulka z długim rękawem, wedle uznania.
  • Bluza ciemna, lub ciemny polar. Kto posiada bierze także bluzę szczepową!
  • Kurtka przeciwdeszczowa lub kangurka, coś ciemnego.
  • Bielizna, skarpetki w razie czego najlepiej w zapasie.
  • Strój kąpielowy, dwa kroki od obozowiska jest jezioro!
  • Nakrycie głowy, koniecznie czapka z daszkiem lub chustka na głowie w dniu wyjazdu.
  • Buty co najmniej 3 pary: turystyczne, czyli te mundurowe, lekkie sportowe np. trampki oraz klapki.

Kosmetyczka:
  • Ręcznik,
  • Szczoteczka i pasta do zębów (gumy do żucia nie przejdą i tym razem).
  • Mydło i/lub szampon.
  • Kosmetyki osobiste, takie jak dezodorant itp., ale pamiętajmy, że jedziemy do lasu, więc pakujemy się z umiarem.
  • Chusteczki higieniczne.
  • Chusteczki nawilżane.
  • Środek na komary i kleszcze, zarówno odstraszający jak i po ukąszeniu.
  • Krem z filtrem.
  • Druhny, pamiętajcie o grzebieniu i gumkach do włosów.
  • Apteczka będzie znajdować się w namiocie kadry, ale pamiętajcie o zażywanych lekach. Leki jak i informacje o dawkowaniu na czas obozu należy przekazać drużynowemu. 

Jedzenie:
   Nie zabierajmy prowiantu na cały dzień. Wystarczy drugie śniadanie. Na miejscu dostaniemy obiad, a niezjedzone bułki z podróży będzie trzeba wyrzucić. Słodycze można zabrać, ale nie więcej niż uniesiecie! Jedzenie w bazie jest pyszne, nikt nie będzie chodził głodny.
  • Menażka, lub nietłukący się misko-talerz, może być także pojemnik śniadaniowy.
  • Niezbędnik, czyli sztućce.
  • Kubek, coś nietłukącego się.
  • Opcjonalnie ręczniczek.

Harcerskie i inne: 
  • Śpiewnik szczepowy.
  • Poradnik harcerski.
  • Karta próby na stopień.
  • Książeczka OTP.
  • Książeczka harcerska, kto posiada.
  • Igła i nici (Przyda się!).
  • Kompas, kto posiada, przyda się na zajęciach.
  • Latarka.
  • Mały plecak na wędrówkę.
  • Notes i coś do pisania.
  • "Sekretny przyjaciel" to coś co odbywa się na każdym obozie. Codziennie w tajemnicy będziemy wysyłać listy do pewnej osoby, i tak samo będziemy otrzymywać je od kogoś. Aby listy mogły pozostać miłym wspomnieniem przygotujcie ładny papier, jeśli chcecie także koperty, sznureczki, oraz mały prezent (może być słodki) na koniec obozu, aby wręczyć go swojemu sekretnemu przyjacielowi.
  • Drobne kieszonkowe (tak w rezerwie).
  • Legitymacja.
  • Woreczki foliowe, zawsze się przydadzą.
  • Wieszak na mundur.
  •  Telefon. UWAGA! Korzystanie z telefonów komórkowych będzie możliwe podczas przerw, poobiedniej i wieczornej, całkowicie zabronione podczas zajęć i posiłków. Telefony brane są na własną odpowiedzialność.
  • Nóż harcerski, czyli finka.
  • Pałatki ze stelażem ( kto posiada)
  • Piłki 1-2 szt. Potrzebne na zajęcia. Spuszczamy z nich powietrze, aby zajęły mniej miejsca. Jeśliś jednak będą Wam przeszkadzały, możecie przekazać je dh. Bartkowi przed wejściem do autokaru.

12 lipca 2018

Remus na Drużynowych Mistrzostwach Polski w InO!

Ze sporym opóźnieniem, za które przepraszamy, wstawiamy informacje o najważniejszej Imprezie na Orientację, na jakiej kiedykolwiek była nasza drużyna. Mowa oczywiście o Drużynowych Mistrzostwach Polski w InO, które odbyły się....z resztą, dowiecie się o tym z relacji dh. Kacpra:

"W dniach 23-24 czerwca reprezentacja KInO Ekoton Grudziądz, a w niej szóstka członków Remusa uczestniczyła w Drużynowych Mistrzostwach Polski w Imprezach na Orientację w Bornem Sulinowie.

Ta impreza do najłatwiejszych nie należała bo musieliśmy zaprezentować swoje umiejętności orientacji w terenie na różne sposoby. Przebyliśmy mnóstwo kilometrów: najpierw kajakiem, następnie rowerem, a na sam koniec w nocy pieszo. W międzyczasie uczestniczyliśmy także w sztafecie.

Nie obyło się bez zatopionych kart startowych czy kąpieli w jeziorze, lecz gdy w niedzielę o poranku wszyscy zebrali się by poznać wyniki zawodów, okazało się że nasza drużyna w składzie: Beata Chodziutko-Furso, Robert Jaworski, Marcin Iwiński, Rafał Dulski, Michał Sereda, Rafał Zbrzeźny, Bartosz Mróz, Ewelina Majorkiewicz, Maciej Mróz,  Mateusz Majorkiewicz, Kacper Bądkowski i Kacper Stroński zajęła drugie miejsce! Bardzo się z tego cieszymy i mamy nadzieję, że i następnym razem uda się powtórzyć taki sukces."

Warto dodać że dh. Michał Sereda to dawny instruktor naszego Szczepu, więc reprezentację Ekotona w większości stanowili harcerze z Żywiołów :) Uzyskanie tytułu wicemistrza Polski jest najlepszym wynikiem w historii klubu, co mobilizuje nas do dalszej pracy i rozwoju. Do zobaczenia na kolejnych imprezach!





28 czerwca 2018

Gra szczepu

Zbiórka w "dziurze" za Parkiem Wiejskim o godzinie 9:00. Do zobaczenia!

19 czerwca 2018

"Pół kroku stąd"

W ubiegły weekend, 16-17 czerwca 52 TDH "Remus", jak przystało na drużynę turystyczną, odbyła  biwak wędrowny "Pół kroku stąd"

W sobotę, po apelu pod szkołą w Wałdowie, podczas którego odczytaliśmy list od Mauiego, mówiący o naszej misji odnalezienia Serca Tefiti, wyruszyliśmy z plecakami na plecach, przez lasy, łąki i pola nad Jezioro Rudnickie.
W drodze prowadziła nas słowna mapa od Mauiego, ale ponadto musieliśmy wykazać się zdolnością nawigacji i odnaleźć swoje miejsce na tradycyjnej mapie, a następnie zdobyć tekst piosenki, która chodziła Mauiemu po głowie. Oczywiście była to piosenka "Pół kroku stąd", która od tego momentu chodziła po głowach również nam. Zasłużyliśmy sobie na przynależność do plemienia i tym samym otrzymaliśmy piękne tatuaże. Budowaliśmy też łódź i krótko przed dotarciem na miejsce pokonaliśmy pierwszego wroga, Tamatoe, wstrętnego, chytrego kraba.
Gdy dotarliśmy na miejsce rozłożyliśmy namioty i zjedliśmy wyczekiwany tak długo obiad. Budowaliśmy szałasy, które musiały przetrzymać sztorm w postaci bombardowania balonami z wodą, a gdy słońce już zachodziło, odbyliśmy bieg samarytański ratując osoby ucierpiałe przez Tekle, złego boga ognia. Nie zabrakło także tradycyjnego świeczkowiska, a na nim towarzyszącej nam przez cały biwak piosenki. Będąc w klimacie późnego wieczoru należy wspomnieć o pięknej uroczystości mającej miejsce w rudnickim lesie. Druhna Michalina Radacka założyła na ramiona barwy drużyny, a druhna Oliwia Majer wraz z druhną Pauliną Strehlau złożyły Przyrzeczenie Harcerskie, temu wydarzeniu towarzyszyło Serce Tefiti, które po zgaszeniu ognia świeciło własnym światłem.
Jeszcze tego samego dnia, zakłócając ciszę nocną druhny Eweliny, cała drużyna wpakowała się do jej namiotu śpiewając "po dziewiętnaste sto lat" za co, po raz kolejny, Druhna serdecznie Wam dziękuję.
Nazajutrz harcerzy obudziła piosenka, tak, wciąż ta sama. A podczas śniadania naszedł nas, zupełnie niespodziewanie, drużynowy! Druhowi Bartkowi udało się do nas przyjechać i wspólnie przeszliśmy drogę powrotną. Podczas niej rozwiązywaliśmy zagadki oraz tworzyliśmy zielniki.
Pod ukochaną wałdowską szkołą odbył się apel kończący biwak, w rozkazie została otwarta próba mł. Maćka na odkrywcę. A po nim długo wyczekiwana chwila, rozstrzygnięcie, który zastęp sprostał zadaniom najlepiej i zasłużył na Serce Tefiti. Tak więc Serce powędrowało w ręce zastępowej Przypływu!

Biwak nie należał do najłatwiejszych, przechodząc na własnych nogach, z dobytkiem na plecach, kilkadziesiąt kilometrów pokonywaliśmy słabości, uczyliśmy się pokory i wzajemnego wsparcia. Było to piękne przeżycie, w egzotycznym klimacie i w gronie przyjaciół, mile wspominane przez wszystkich. Ogólnie rzecz biorąc wspaniała przygoda!

Dziękujemy za obecność i zaangażowanie, Serce Tefiti świeciło dla nas wszystkich!
-Komenda Biwaku